Kobiety na górskim szlaku - niezwykła codzienność przewodniczek tatrzańskich
"Kiedy wschód słońca maluje Giewont na złoto, czuję, że jestem dokładnie tam, gdzie powinnam być" — mówi PAP Paulina Bobak, która prowadzi turystów na szczyty, uczy jazdy na nartach, eksploruje górskie jaskinie, a także nurkuje. Dla niej praca w Tatrach to nie tylko zawód, ale styl życia.
Paulina Bobak pochodzi z Zakopanego i od najmłodszych lat poznaje Tatry. Jej pasja do gór zainspirowała ją do podjęcia studiów geologicznych na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, gdzie napisała pracę magisterską o Tatrach. Działa w Klubie Wysokogórskim w Zakopanem, Stowarzyszeniu Przewodników Tatrzańskich oraz Speleoklubie Tatrzańskim PTTK. Poza przewodnictwem jest także instruktorką narciarstwa zjazdowego i wspinaczki skałkowej. Trenując przez lata wspinaczkę sportową, została finalistką Pucharu Polski Juniorów, wielokrotną Mistrzynią Zakopanego i zwyciężczynią Lion Climbing Cup. Jej miłość do eksploracji zaprowadziła ją nawet na Papuę-Nową Gwineę, gdzie brała udział w wyprawie nurkowej.
"Góry uczą pokory i cierpliwości. Czasem trzeba zwolnić tempo, żeby dostrzec piękno wokół i pozwolić turystom przeżyć ten moment w pełni" — tłumaczy i przyznaje, że zdarzają się trudne chwile jak np. nagłe załamania pogody, zmęczenie grupy czy wyzwania logistyczne, ale każda zakończona wyprawa przynosi satysfakcję i wdzięczność turystów.
"Największą nagrodą są dla mnie łzy wzruszenia na szczycie Rysów albo radość dziecka, które po raz pierwszy zjechało na nartach z Kasprowego Wierchu. Z swój sukces uważam, gdy turyści sami odkrywają swoją moc właśnie w górach, bo tutaj każda zdobyta przełęcz czy szczyt staje się symbolem osobistego triumfu" — podsumowuje przewodniczka.
Tatrzańskie przewodniczki, takie jak Paulina Bobak, pokazują, że natura i człowiek mogą żyć w harmonii, a kobieca obecność w górskim świecie wnosi subtelność, która idealnie dopełnia surowy krajobraz. Ich codzienna praca to dowód na to, że siła i delikatność mogą iść w parze, tworząc wyjątkową opowieść o kobiecej pasji w sercu Tatr.
Choć przewodnictwo tatrzańskie przez lata uważano za typowo męski zawód, kobiety coraz śmielej zaznaczają w nim swoją obecność. Pierwsze kobiety zdobywały uprawnienia przewodnickie w polskich Tatrach już w latach 30. XX wieku, a dziś stanowią ważną część środowiska górskiego. Ich determinacja, wiedza i umiejętność budowania relacji z turystami pokazują, że w górach liczy się przede wszystkim pasja i doświadczenie, a nie płeć.
Szymon Bafia (PAP)
szb/ bar/
