Tatry/ Nocna akcja TOPR; turyści sprowadzeni z Granackiej Przełęczy
Ponad osiem godzin trwała nocna akcja ratowników TOPR sprowadzania dwójki turystów, którzy utknęli w ciemnościach i deszczu na Granackiej Przełęczy w Tatrach Wysokich. Przemoczeni i zziębnięci turyści zostali sprowadzeni do schroniska Murowaniec.
W środę po południu nad Tatrami przechodziły ulewy. O tej porze roku w Tatrach szybko zapada zmrok, a dwójka turystów utknęła na Przełęczy Granackiej nie posiadając latarek. Tuż po godz. 20. telefonicznie poprosili ratowników TOPR o pomoc.
"Granacka Przełęcz to teren trudny. Dwójka turystów siedziała tam w ciemności i w deszczu oczekując na pomoc. Byli wychłodzeni i przemoczeni. Do poszkodowanych udało się pięciu ratowników. Zostali sprowadzeni najpierw nad Czarny Staw Gąsienicowy, później do schroniska Murowaniec na Hali Gąsienicowej i dalej samochodem terenowym zostali zwiezieni Zakopanego" – relacjonował PAP ratownik dyżurny.
Działania ratownicze zakończyły się o godzinie 4.30.
Granacka Przełęcz należy do Orlej Perci – szlaku uważanego za najtrudniejszy w polskich Tatrach. Zejście do niej ze Skrajnego Granatu jest bardzo strome i ubezpieczone łańcuchami.(PAP)
autor: Szymon Bafia
szb/ maak/
PAP Materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez [nazwa administratora portalu] na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
Przeczytaj jeszcze