Przejdź do treści
3°CPowietrze: bardzo dobre Cicha Woda: 132 cm rośnie wtorek, 13 października 2026 · imieniny: Edwarda, Teofila wschód 06:56 · zachód 17:56
reklama
Sprawy w Sejmie

Wystąpienie: Piotr Górnikiewicz

PL2050 08.10.2026, godz. 10:44, 66. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: 29. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy budżetowej na rok 2027 (druk nr 3150). 30. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2027 (druk nr 3154).

Dziękuję.

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W debacie publicznej bardzo łatwo obiecywać jednocześnie niższe podatki, wyższe świadczenia, lepszą ochronę zdrowia, większe inwestycje i silniejszą armię. W budżecie przychodzi jednak moment, w którym trzeba odpowiedzieć na podstawowe pytanie: Z czego to wszystko sfinansujemy?

Każdy wydatek państwa ma swoje źródło. Możemy zwiększać dochody, możemy przesuwać środki między zadaniami, możemy korzystać ze wzrostu gospodarczego, możemy się zadłużać. Ale nie istnieje trwałe, bezkosztowne źródło pieniędzy, które pozwala jednocześnie obniżać wszystkie podatki, zwiększać wszystkie wydatki i jeszcze zmniejszać dług. Dlatego budżet nie jest katalogiem życzeń, jest hierarchią odpowiedzialności. I dlatego również w projekcie budżetu na rok 2027 powinniśmy mówić bez dwóch skrajności: bez katastrofizmu, bo polska gospodarka pozostaje na ścieżce wzrostu, a państwo zachowuje zdolność finansowania swoich podstawowych zadań, ale również bez samozadowolenia, bo przestrzeń fiskalna, którą będziemy dysponować w kolejnych latach, wyraźnie się zmniejszyła.

Warto poprzeć ten budżet. Warto poprzeć go przede wszystkim dlatego, że w obecnej sytuacji międzynarodowej państwo polskie nie może oszczędzać na swoim bezpieczeństwie. Na wydatki obronne w 2027 r. zaplanowano 198 mld zł, czyli 4,5% PKB. Z tego 131,7 mld pochodzi z budżetu państwa, a 66,5 mld ze środków Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. To jest ogromny wysiłek finansowy, ale wobec wojny za naszą wschodnią granicą i wieloletnich potrzeb modernizacyjnych polskiej armii wysiłek konieczny.

Podobnie w ochronie zdrowia. Na 2027 r. zaplanowano 274 mld zł, czyli o 26 mld więcej niż rok wcześniej. Sama dotacja budżetowa dla Narodowego Funduszu Zdrowia ma wynieść 41,5 mld zł, o 15,5 mld zł więcej niż w roku 2026. To są rzeczywiste priorytety tego budżetu i nie zamierzamy ich pomniejszać. Ale właśnie dlatego, że wydajemy tak ogromne środki na bezpieczeństwo, zdrowie i inne podstawowe zadania państwa, tym bardziej powinniśmy wystrzegać się fiskalnego populizmu. Nie da się trwale obniżać kolejnych podatków, zwiększać kolejnych świadczeń, podnosić wydatków na zdrowie, armię, mieszkalnictwo i inwestycje, a następnie zapewniać obywateli, że nikt za to nie zapłaci. Jeżeli proponujemy nowy wydatek albo zmniejszamy dochody państwa, odpowiedzialna polityka wymaga wskazania źródła finansowania. Nie istnieją magiczne pieniądze. I tę samą zasadę trzeba stosować niezależnie od tego, kto składa propozycję.

Jeszcze w 2025 r. wydatki na obsługę długu Skarbu Państwa wynosiły 72,8 mld zł. W 2026 r. jest to już 90 mld. W projekcie na 2027 r. przewidziano 107 mld zł, o niemal 19% więcej niż rok wcześniej. To 2,4% PKB, a według strategii ministra finansów w roku 2030 koszt obsługi długu może zbliżyć się do 150 mld zł rocznie.

Jednak nie możemy straszyć niewypłacalnością Polski. Nie ma podstaw do takiej narracji. Obsługa długu jest jednym z najbardziej bezwzględnych wydatków w całym budżecie. 107 mld zł przeznaczonych na odsetki i obsługę zobowiązań to pieniądze, których nie możemy drugi raz wydać. I musimy patrzeć również na kierunki zmian. Według prognozy państwowej dług publiczny na 2027 r. wyniesie 55,9% PKB. Dług liczony według szerszej metodologii unijnej - 69% PKB.

Ministerstwo Finansów przewiduje przy tym, że miara istotna dla krajowego progu ostrożnościowego przekroczy 55% w roku 2028. Jednocześnie, i to także należy uczciwie powiedzieć, w horyzoncie strategii państwowy dług publiczny pozostaje poniżej konstytucyjnego limitu. Nie ma więc podstaw do katastrofizmu. Jest natomiast bardzo dobry powód do odpowiedzialności. A odpowiedzialność wyznacza również pytanie o to, gdzie państwo szuka oszczędności. W projekcie na 2027 r. dotacje dla jednostek samorządu terytorialnego w dziale: Pomoc społeczna spadają z 6775 mln do 6721 mln zł. Różnica wynosi 54 360 tys. zł. Jest to realne zmniejszenie dotacji dla samorządów w dziale, z którego finansuje się pomoc kierowaną do ludzi szczególnie w trudnej sytuacji.

Do tego dochodzi problem kryterium dochodowego pomocy społecznej. Od początku 2025 r. wynosi ono 1010 zł dla osoby samotnie gospodarującej i 823 zł na osobę w rodzinie. Obowiązujące przepisy przewidują zasadniczą weryfikację w cyklu 3-letnim, choć pozwalają dokonywać jej częściej. Problem ma charakter systemowy.

Odpowiedzią na to wyzwanie są zdecydowane działania minister Katarzyny Nowakowskiej, która aktywnie zabiega o to, by system wsparcia nie odwracał się od najbardziej potrzebujących. Zapoczątkowaną przez nią reformę, wprowadzającą bardziej regularną weryfikację, należy więc konsekwentnie doprowadzić do końca.

Szczególnie poważnie powinniśmy potraktować również sytuację osób z niepełnosprawnością i ich rodzin. W 2026 r. na program asystencji osobistej dla samorządów i organizacji pozarządowych przeznaczono łącznie ok. 1414 mln zł. Na rok 2027 po zmianie programu dokonanej we wrześniu przewidziano 880 mln dla jednostek samorządu terytorialnego i 320 mln dla organizacji pozarządowych, łącznie 1200 mln zł. To mniej o ponad 200 mln rok do roku.

Jeszcze większa różnica występuje dziś w programie opieki wytchnieniowej. Na 2027 r. obecnie zagwarantowane są tylko 72 mln. Przy obecnym stanie finansowania oba te programy spadają łącznie z ok. 1710 mln zł do ok. 1272 mln zł. To różnica ok. 440 mln, czyli mniej więcej 1/4 środków rok do roku. Za tymi liczbami stoją konkretne usługi: godziny pracy asystenta, dzięki którym człowiek może samodzielnie funkcjonować, pracować, studiować czy załatwić codzienne sprawy; godziny opieki wytchnieniowej, dzięki którym rodzic, opiekun osoby wymagającej stałego wsparcia może odpocząć, pójść do lekarza albo po prostu przez kilka godzin zająć się własnym życiem. To jest obszar, w którym podczas dalszych prac nad finansami państwa powinniśmy szukać korekty.

Podobnego namysłu wymaga społeczeństwo obywatelskie. Planowane przychody Narodowego Instytutu Wolności spadają z 244 938 tys. zł w 2026 r. do 230 425 tys. zł w roku 2027, czyli o 5,9%. Sama dotacja z budżetu państwa zmniejsza się o niemal 14 mln zł. To liczby, które z pewnością nie ułatwiają pracy pani minister Adriany Porowskiej, odpowiadającej w rządzie za ten obszar. Organizacje społeczne nie są luksusowym dodatkiem do państwa. Prowadzą poradnictwo, wolontariat, pracują z osobami starszymi, młodzieżą, osobami z niepełnosprawnościami, rodzinami i lokalnymi wspólnotami. Bardzo często docierają tam, gdzie centralna administracja nigdy nie dotrze, równie skutecznie wzmacniają obronność naszego państwa. Dlatego ograniczenie ich finansowania powinno skłaniać nas do szczególnie uważnego przeglądu innych wydatków państwa.

I tu warto spojrzeć również na aparat instytucjonalny. Dla przykładu koszty Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta mają wzrosnąć w 2027 r. o ok. 20%. Uzasadnienie wskazuje konkretne powody tego wzrostu: remonty, wyższe koszty usług, materiałów, energii i wynagrodzeń. Nie twierdzę więc, że są to wydatki bez żadnego uzasadnienia, ale właśnie na tym polega rola Sejmu, żeby pytać o hierarchię. Nie wolno mówić, że pieniądze zabrane organizacjom społecznym zostały po prostu przekazane Kancelarii Prezydenta, bo budżet tak nie działa, ale wolno i trzeba zapytać, czy w roku, w którym ograniczamy finansowanie opieki wytchnieniowej, asystencji osobistej czy części działań organizacji obywatelskich, każdy wzrost kosztu funkcjonowania aparatu państwa przeszedł równie rygorystyczną ocenę. Odpowiedzialność budżetowa musi działać w obie strony.

I wreszcie podatki. Równolegle z projektem budżetu Sejm rozpoczął pracę nad projektem zmian w PIT. Zakłada on podniesienie pierwszego progu podatkowego do 130 tys. zł, wprowadzenie stawki 24% dla części dochodu pomiędzy 130 tys. zł a 150 tys. zł oraz pozostawienie stawki 32% dla dochodu ponad 150 tys. zł. To rozwiązanie realizuje jeden z ważnych postulatów programowych Polski 2050.

Szanowni Państwo! Jest wiele argumentów, by poprzeć projekt budżetu państwa na rok 2027. Popieramy budżet, który finansuje bezpieczeństwo Polski. Popieramy wzrost nakładów na ochronę zdrowia. Będziemy bronili zmian podatkowych, które mają złagodzić skokowe wejście części pracujących Polaków w 32% stawkę PIT. Ale to wsparcie dla ustawy budżetowej nie oznacza uznania, że każda zapisana w niej proporcja jest właściwa i że nad żadną pozycją nie należy już pracować. Podczas dalszych prac będziemy zabiegać o wzmocnienie finansowania asystencji osobistej i opieki wytchnieniowej. Będziemy podnosić problem kryteriów dostępu do pomocy społecznej. Będziemy bronić organizacji obywatelskich i lokalnych wspólnot i będziemy oczekiwać od administracji publicznej tego samego rygoru gospodarowania pieniędzmi, którego państwo oczekuje obecnie od obywatela.

Jednocześnie musimy rozpocząć poważną rozmowę o finansach publicznych na kolejne lata. Rosnący dług nie oznacza, że państwo przestaje być bezpieczne. Oznacza jednak, że każda kolejna decyzja staje się trudniejsza, a coraz większa część naszych dochodów (Dzwonek) zostaje z góry przeznaczona na zobowiązania wynikające z decyzji podjętych wcześniej. Dlatego Polska potrzebuje dziś odpowiedzialnej polityki. Potrzebujemy racjonalnych podatków, ale również uczciwości, że każda obniżka dochodów państwa musi znaleźć swoje miejsce w rachunku. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy budżetowej na rok 2027 (druki nr 3150, 3154)

Zdania oznaczone AI przy głosowaniach przygotowała automatycznie sztuczna inteligencja na podstawie tytułów i opisów głosowań z Sejmu i mogą zawierać nieścisłości.

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 10:44) (otwiera się w nowej karcie)

Skąd są te dane?

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 13.10.2026 02:35

Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu